Golden Rose, Longstay Precise Browliner - długotrwała konturówka do brwi

Udostępnij ten post

Tym razem czas na recenzję produktu do brwi - długotrwałą konturówkę od Golden Rose.

Konturówka występuje w 7 kolorach - ciemniejszych i jaśniejszych oraz w cieplejszych i chłodniejszych tonacjach - raczej każdy powinien tutaj odnaleźć odpowiedni dla siebie odcień. Ja po krótkim zastanowieniu i porównaniu kolorów wybrałam numer 102 - taki średni, dość zimny brąz. Przy okazji wspomnę że swatche tej konturówki na stronie Golden Rose są nieco przekłamane, najlepiej sprawdzić kolor osobiście, w sklepie stacjonarnym.


Jak widać jest wykręcana i posiada przydatną szczoteczkę-spiralkę, do tego dość drobną, co jest dla mnie dodatkowym plusem.

W moim odczuciu nie jest ani za twarda ani za miękka. Rysik jest cieniutki, dlatego staram się nie wykręcać jej zbyt dużo aby przypadkiem się nie złamała (a czytałam że potrafi się złamać). Pigmentację możemy stopniować, więc nawet niewprawiona ręka nie zrobi sobie tą kredką krzywdy. Łatwo można uzyskać nią delikatny, nieprzerysowany efekt. Ja mam niestety wymagające brwi, potrzebuję porządnego podkreślenia, przez to muszę czasem mocniej dociskać kredkę (żeby np. wyrysować dolną linię brwi), co wiąże się z tym że można dzięki niej wyrwać sobie jakiś pojedynczy włosek/włoski ;) Myślę, że gdyby kredka była minimalnie lepiej napigmentowana (lub może jednak odrobinę bardziej miękka ?) to uniknęłabym mocniejszego jej dociskania. Bo przy mniejszym dociskaniu czasem jedno pociągnięcie kredką nie wystarcza do uzyskania takiej intensywności jakiej oczekuję. Tak źle, tak niedobrze ;) Dwie strony medalu, jeśli chodzi o pigmentację.

Mimo powyższego zażalenia konturówkę bardzo polubiłam, sprawdza się super zwłaszcza do szybkiego wypełnienia brwi. Jest taką bezpieczną opcją, ponieważ używając jej nie musimy skupiać się na mega precyzyjności - właśnie z uwagi na wcześniej wspominaną możliwość stopniowania nasycenia, ciężko uzyskać nią karykaturalny efekt. Kolor również przypadł mi do gustu.

Trwałość jest bardzo dobra. Nawet po dosyć mocnym pocieraniu nie chciała zejść z ręki, jedynie kolor trochę zbladł, dopiero z pomocą wody bardziej się ruszyła, choć nie zeszła całkowicie. Na brwiach oczywiście też trzyma się bez zarzutu, ale na pewno nie jest to trwałość na miarę pomad do brwi.



Dużym minusem jest na pewno wydajność - konturówka ma tylko 0,09g! Mam ją ponad 2 miesiące, przy niecodziennym używaniu zostało jej mniej niż połowa. Na zdjęciach pokazałam jak długi jest "nowy" rysik.
Niestety, chyba taka już przypadłość wykręcanych kredek, szybko się kończą. Podobnie miałam z wysuwanym woskiem do brwi z Bell.

Cena trochę wynagradza wydajność - 19.90 zł. No i idzie w parze z jakością. Chociaż nie pogniewałabym się gdyby była o kilka złotych niższa :) Zawsze można liczyć na promocję.
Ja z całą pewnością kupię ją kolejny raz.


A Wy? Znacie tą konturówkę? Chciałybyście ją wypróbować? :)

2 komentarze :

  1. Nie znam konturówki, ale na pewno ją sobie kupię jak przylecą do PL na urlop :) Podoba mi się to, że stopniowo mogę nadawać nasycenie brwiom, nie muszę się martwić że za daleko wyjadę czy kreska będzie zbyt mocna - wszystko pod kontrolą :)

    OdpowiedzUsuń